W słabości siła.

Nie potrafiłam od paru dni przekonać się do czegokolwiek. Towarzyszył mi brak sensu, brak energii, brak chęci. Kolejny dzień leząc w łóżku, ruszyłam za głosem serca i powstało to, co nieuniknione.
https://www.youtube.com/watch?v=9uIk_91GQYI



Siedzieć nad białymi stronami niczego,
przebijać się przez pustkę
wewnętrznego chaosu, nieładu i braku.
Czuć niemoc, przeszywający ból porażki.
Skąd? Dokąd? Jak? Po co? Dla kogo?
pędzą ... pędzą
coraz szybciej
coraz mocniej
Bombardują, zniewalają, degradują, poniżają.
Te myśli,
 te sączące sie bezgłośne słowa.  
Sztylety trafiające w głębię duszy,
gwoździe golgoty przebijające serce.
Skrzydła przeznaczenia splątane niewiarą!
opadają na dno bezradności,
tam gdzie nikt nie widzi
 bezkresu utraconych nadziei
i niespełnionego szaleństwa.
Niezakończona historia latania.
Te skrzydła ...
kiedyś pełne barw wewnętrznego świata
rozpalanego światłem ideałów i marzeń,
już tylko
ociekają smołą niedocenienia .
Brak oczu,
brak wzruszeń,
brak uwagi.
To zbyt wiele!
To być czy nie być?
To iść, a nie stać,
To płynąć, by nie tonąć.
Krzyk w milczeniu ukryty...
tam na dnie,
tam głęboko,
tam bez świadków,
tam bez skazy.
Bezwiedne stąpanie w dole możliwości.
nic.
niczego.
nikogo.
bo po co?
bo dlaczego?
bo dla kogo?
Gna myśl po klawiszach marzeń,
skacze, przeskakuje, omija i wraca.
Ta myśl niespokojna, jedyna!
To pragnienie dalekie,  choć wciąż bliskie!
Chcieć i nie chcieć zarazem !
 Ta fala tęsknoty
niezrozumiana, nieokiełznana, jedyna!
To uczucie niosące z sobą ciężar nieudanych prób,
przenikający  każdy zakamarek duszy.
Ślad pozostanie...
niewidoczny, lecz wciąż bolesny.

Impuls nadziei
niedoceniony, niezauważony, niechciany.
 Ten, który nie daje za wygraną,
niewzruszony  gra melodię,
budzi, pobudza, rozbudza.
tli się
tli się
coraz bardziej
coraz głębiej
iskierka, światełko, ... moc.
Pląsa bezszelestnie i zdecydowanie zarazem,
szepcze tkliwie i wyraźnie
"Wstań, by być, by chcieć, by żyć...
by pamiętać, że umieram ostatnia!"

Komentarze