Kochaj-wybaczaj-ufaj-żyj
Siedząc dzisiaj w pracy, uciekłam w chwilową ciszę i tkwiłam w wewnętrznej pustce, która towarzyszy mi już od paru dni. Wpatrywałam się w ścianę zdobioną kolorowymi arcydziełami przedszkolaków, nie mając lepszego punktu zaczepienia. Nie czułam, nie myślałam, nie rozumiałam. Odcięłam się w bezradności i braku sił na kolejne zmierzenie się z osobistą piwnicą. Ostatnie kilka tygodni, a dokładnie około sześciu, spędziłam na spotkaniach z niezwykłą osobą, wyjątkową kobietą i niezaprzeczalnie przyjacielem od pierwszego spojrzenia, Eweliną Stępnicką. Warsztaty były intensywne, niełatwe i wzmagające szczerego stawienia się oko w oko z samym sobą. Obejmowały przestrzeń ciała, umysłu i ducha, zachęcając i pomagając nam w odkrywaniu cudu, jakim jesteśmy. To była niezwykła podróż w głąb siebie. Przypominała to, co dawno zamiecione pod dywan, wciśnięte w najdalsze zakamarki piwnicy. To właśnie tam skrywa się nasza podświadomość, zapomnienie, ta niechciana czę...

.jpg)
.jpg)



